sobota, 23 stycznia 2016

Wróżka

Chciałam Was serdecznie poinformować że rozpoczęłam pracę jako wrozka na telefon na portalu http://ezowymiar.pl/nasi-eksperci/wrozka-cambria/ jeśli ktoś chce porozmawiać ze mną na przez telefon, jestem cały czas do dyspozycji. Obiecuję pomoc przy rozwiązywaniu problemów, jeśli więc chciałbyś z kimś pogadać,, dowiedzieć się co Cię czeka, śmiało dzwoń. Zdecydowana większość mych wróżb się sprawdza, jestem więc pewna że bedziecie zadowoleni.

sobota, 4 października 2014

Znaczenie kart



Każdy, kto wdraża się w sztukę kartomancji, szybko dochodzi do wniosku, że zapamiętanie wszystkich wróżebnych znaczeń poszczególnych kart przekracza pojemność jego pamięci. Jej braki ujawniają się zwłaszcza wtedy, gdy mając do czynienia z czyimś losem, rozkładamy karty i nie wdając się w niuanse, spłaszczamy lub
przekręcamy sens wróżby. Dzieje się tak, ponieważ jedne znaczenia zapadają nam w pamięć bardziej, inne zaś mniej. Powoduje to frustrację, zniechęcenie, brak wiary we własne siły. Medytacja jest metodą pogłębionego wnikania w treść kart Tarota, służy także podobnie jak techniki medytacyjne jogi, zenu czy antropozofii pogłębieniu samoświadomości. Dlatego w Tarocie tak trudno oddzielić treść mistyczną od treści
stricte wróżebnej. Cykl medytacji nad Tarotem jest długi i wiąże się z szeregiem czynności i działań, które nie dotyczą wróżbiarskich aspektów Tarota, a ich pobieżne chociażby omówienie wymagałoby ode mnie napisania kilku dodatkowych rodziałów. Dlatego przedstawię pokrótce tylko te, które może zastosować każdy, bez specjalnej porady nauczyciela, a które są niezwykle pomocne w przyswajaniu znaczeń kart.
Do medytacji należy przystępować codziennie wieczorem. Początkowo jej czas nie może przekraczać 15 minut. W tym celu trzeba wybrać odosobnione miejsce, zapalić dwie świece i ustawić je na stole tak, żeby kręgi ich świateł nakładały się na siebie w jednym punkcie, w którym umieszczamy kartę.
Medytację rozpoczynamy od karty Głupca, a kończymy na królu Denarów. 2 tego względu najlepiej rozplanować sobie cykl medytacji (np. po trzy karty dziennie). Medytacja przebiega w trzech etapach: medytacji słownej, kontemplacji i wizualizacji. Ich przebieg wygląda następująco: Pierwszego dnia kładziemy kartę Głupca między świecami i powtarzamy w myślach wszystkie jego wróżebne znaczenia, uważnie patrząc na spoczywającą w blasku świec kartę. Po paru minutach odwracamy ją „do
góry nogami" i ponownie recytujemy w myślach jej znaczenia. Następnie wpatrujemy się w kartę i usiłujemy przypomnieć sobie jej znaczenia nie zaglądając do opisu. W
tej fazie pomocna jest znajomość symboliki karty. Jeżeli jest to blotka z Minor Arkanów, doszukujemy się jej treści w kolorach, w wizerunku, w kształcie kielichów czy mieczy. Nie bójmy się przypisywać znaczenia najdrobniejszym szczegółom karty. Jeśli jest to na przykład czwórka Kielichów, starajmy się zrozumieć, dlaczego rozdzielono je czymś w rodzaju kwietnej strzały skierowanej ku dołowi, dlaczego liście ocieniają dwa kielichy
itp. Wtedy strzała może stać się symbolem depresji i smutku, liście — łagodnej zadumy, czerwone wnętrza kielichów — wyobrażeniem krwi, a więc cierpienia... Nie obawiajmy się doszukiwać symbolu tam, gdzie go pozornie nie ma. Wszystko na danej karcie coś znaczy i my te znaczenia tworzymy. Kolejny etap medytacji polega na całkowitym wyłączeniu myślenia. Wpatrujemy się w kartę, jakbyśmy ją zobaczyli po raz pierwszy, aż do momentu, kiedy jej obraz zapadnie w naszą pamięć. Wyczuwamy się w nią, ale
bez zbytecznego wysiłku. Następnie zamykamy oczy i staramy się ją odtworzyć w wyobraźni. Najczęściej się to nie udaje. Przerywamy medytację.
Drugiego dnia powtarzamy wszystkie czynności, lecz koncentrujemy się głównie na przedostatniej i ostatniej fazie medytacji. Prawdziwą radość przyniesie nam chwila, gdy z wewnętrznej ciemności wychynie twarz Głupca, potem torba, pies kąsający go w pośladek, wszystkie kolory, tło... zatrzymajmy ten obraz. I kiedy już zaistnieje, odwróćmy go ,,do góry nogami" tak, jak czyniliśmy to z kartą leżącą na stole. Obraz rozpierzchnie się, zniknie. Sens wizualizacji sprowadza się do tego, by móc swobodnie operować znaczeniami kart, by w każdej chwili móc odtworzyć ich obraz w umyśle. Dość szybko spostrzeżemy emanację ich „barw", „kolorów". Wtedy trójka Mieczy nie będzie już oznaczać bólu, lecz stanie się czystym, przenikającym nas bólem, dziesiątka
Kielichów — czystą miłością, as Kielichów — życiem i tym wszystkim, co niesie życie, co niesie as Kielichów, czym on JEST. Podobnie postępujemy z grupami kart: z Głupcem, Magiem i Papie-życą, z Cesarzem i Cesarzową, z Papieżem, Eremitą i Wisielcem... Można układać karty Major Arkanów w ,,drabinę" (po siedem w każdym rzędzie), w „ósemkę", w koło, budować z nich Ogród i Drzewo Życia lub, jeśli interesuje nas rozwój jaźni, w kabalistyczne Drzewo Życia i w Mandalę.
Medytacyjna i kartomancka praktyka Tarota kryje w sobie pewne niebezpieczeństwo. Przejawia się ono różnorako: zaburzeniami snu, nerwowością, nadpobudliwością, poczuciem niespełnienia, niedowartościowania i wrażeniem, że coś nam w Tarocie umyka. Nie przywiązujemy do tego wagi. Gorzej — a zdarza się to bardzo
często osobom o bogatej, plastycznej wyobraźni — gdy ulegamy wrażeniu, że Tarot zaczyna nad nami panować. Po jakimś czasie wydaje nam się, że nie umiemy się od niego uwolnić. W snach pojawiają się karty, całe układy. Oceniamy poprzez nie fakty codziennego życia — na przykład obserwując czyjeś przygnębienie mówimy do
siebie: „Stan ten wyrażony jest przez piątkę Mieczy. Gdybym powróżył temu człowiekowi, z całą pewnością piątka Mieczy znalazłaby się w układzie kart".
Bywa, że jakaś karta zaczyna nas prześladować. W moim przypadku była to karta wyobrażająca Demona. Cokolwiek robiłem, czułem ją w sobie. Ukazywała mi się w najprzedziwniejszych sytuacjach niczym diaboliczny symbol Tarota. Z biegiem czasu stała się moją prawdziwą obsesją. Nie potrafiłem o niej zapomnieć. Wciąż ją
widziałem. Jeśli coś takiego się przytrafi, lepiej wycofać się na jakiś czas z medytacyjnych i kartomanckich praktyk, nie zaglądać do kart Tarota pod żadnym pozorem, nawet wtedy kiedy odczuwamy silną pokusę, by to
uczynić. W istocie bowiem (nie ma w tym żadnej przesady) Tarot jest przekornym, złośliwym partnerem hazardu, który zwie się KARTOMANCJĄ. Po zachwycie nad jego możliwościami — przez etap ten przechodzi niemal każdy Adept kartomancji — nachodzi moment, w którym Tarot wyzwala się i wdaje z Adeptem w swoistego rodzaju grę. ,,Straszy" dramatycznymi opowieściami, podsuwa fałszywe układy i interpretacje, nawiedza we śnie, prześladuje Demonem czy jakąs równie nieprzyjemną kartą. Kpi i naigrywa się na podobieństwo żyjącego, diabelskiego stworu.
Największa tajemnica kartomancji polega na tym, że wdrażając się w tę sztukę przeprowadzamy doświadczenie na sobie samych. Wróżenie nie jest moralnie obojętne. Nie wolno nam też eksperymentować na innych. Skoro więc postanowiliśmy wypróbować jakiś system wróżebny — chociażby Celtycki Krzyż — najpierw musimy go dobrze opanować, najlepiej na sobie. Daje to wspaniałe pole dla harców Tarota, który z premedytacją obnaża prawdę o nas samych, wytykając bez litości grzechy, błędy i sprawy, o jakich wolelibyśmy zapomnieć, to znów kreśląc obraz przyszłości godny bohatera sensacyjnej książki, a nie zwykłego człowieka wtłoczonego w
szarą codzienność. Na tym etapie granica oddzielająca prawdę od kłamstwa jest niemal niewidoczna. Pochłonięty przez karto-mancki hazard Adept czuje nieodpartą chęć wróżenia i z przyjemnością popisuje się swoją umiejętnością przed innymi. I nieustannie chybia. Myli się. Eksperymentuje na sobie i także się myli. Narasta w nim gniew i gorycz. Tarot kocha takie sytuacje. Ci, którzy nie mieli nigdy do czynienia z Tarotem, nie uwierzą mi i powiedzą z przekąsem, że niepotrzebnie mitologizuję 78 głupawych, śmiesznych i martwych obrazków. Niczego nie zrozumieli. Ci, którzy rozpoczęli kartomancką praktykę, powiedzą, że trzeba Tarota ujarzmić i zmusić do uległości, i popełnią jeszcze większy błąd. Chodzi o to, by Tarot przeistoczył się w cząstkę naszego ciała. Tarot musi być Tarotem tego, który go posiada, który nad nim medytuje, który się z nim wykłóca, rozmawia, nosi go w torbie, w kieszeni, nie rozstając się z nim ani na chwilę. To „oswajanie" Tarota trwa długo, chwilami jest bolesne i przykre, a czasem miłe, pełne
niespodzianek. Dopiero gdy tarot i Interpretator staną się jednym i gdy zniknie między nimi wszelki dystans, Tarot okaże się tym, czym jest — talią kart, zwyczajnym narzędziem służącym do poszerzania samoświadomości i do odczytywania czyichś losów. Narzędziem podobnym do ręki czy palców dłoni. Niczym więcej. Nie zbiorem obrazków i nie przekorną istotą. Oda reszta jest w nas i my odpowiadamy przed sobą za to, co nosimy.

Jeszcze więcej znajdziecie na stronie http://mysticum.pl/rytualy-milosne/

Odczytywanie kart Tarota



Odczytanie znaczenia pojedynczej karty Tarota jest stosunkowo łatwe.
Sprawa komplikuje się, gdy musimy dokonać interpretacji większej ilości kart, gdy musimy wyjaśnić, na czym polegają zachodzące między nimi związki. W tym nie pomoże żaden podręcznik, ponieważ w 78 kartach Tarota może utworzyć się
nieograniczona wręcz ilość układów, których suma — jak kiedyś obliczyłem dla zabawy — równa jest w przybliżeniu liczbie wyrażonej przez jedynkę i sto zer lub 10.
Odgadnąć, co kogoś czeka... Pytający nie mówi, z jakim problemem przyszedł. Musimy to odczytać. W jaki sposób? Posłużę się trzema przykładami, z którymi się zetknąłem.
Wyobraźmy sobie, że „stawiamy kabałę" kobiecie w wieku około 25 lat i że zdecydowaliśmy  zastosować Celtycki Krzyż A. Kobieta przetasowała karty, wybrała z trzech wylosowanych tę, która będzie ją personifikować. Jest to odwrócona karta rycerza Kielichów. Odsłaniamy karty. Na stole dostrzegamy następujący rozkład
Karta l (Pytający) — dziewiątka Buław
Karta 2 (Świat) — rycerz Mieczy
Karta 3 (Podstawa) — odwrócony król Kielichów
Karta 4 (Przeszłość) — czwórka Buław
Karta 5 (Możliwy Wynik) — odwrócona dziewiątka Mieczy
Karta 6 (Wynik) — szóstka Denarów
Karta 7 (Jaźń) — odwrócona siódemka Kielichów
Karta 8 (Otoczenie) — odwrócona dwójka Denarów
Karta 9 (Uczucia, dążenia) — Głupiec
Karta 10 (Ostateczny Rezultat) — Wisielec.
Naszą uwagę przykuwa karta 6, czyli szóstka Denarów (Wynik), ponieważ jest ona Kartą-Bramą. Jej usytuowanie w przyszłości dowodzi, iż Pytający znalazł się w sytuacji, kiedy musi rozstrzygnąć jakiś problem, zaś sprawa, z którą się do nas zgłosił, ma dla niego kluczowe znaczenie. Kończy się jakiś etap życia, zaczyna drugi.
Jaki? Karta l, czyli dziewiątka Buław (Pytający), sugeruje, że kobieta, której wróżymy, napotkała na swojej drodze jakieś przeszkody, przełamała je, lecz nie do końca, i z niepokojem oczekuje dalszego biegu wydarzeń. Karta 2, rycerz Mieczy (Świat), dowodzi po pierwsze, że kłopoty te zaczęły się niedawno i w związku z tym Pytający musi wykazać się odwagą i „siłą przebicia", po drugie — rycerz Mieczy może być przyczyną zmartwień Pytającego. Symbolizuje kogoś silnego, pewnego siebie, mężczyznę zdolnego do narzucania swojej woli, niezbyt opanowanego i gwałtownego. Zaprowadzi on kobietę wprost do szóstki Denarów. Karty 3 (Podstawa) i 7 (Jaźń), wyobrażające odwróconego króla Kielichów oraz odwróconą siódemkę Kielichów, wskazują na to, iż problem kobiety dotyczy uczuć. A zatem nasze domysły, że przyczyną jej zmartwień
jest mężczyzna, są jak najbardziej prawidłowe. Skoro tak, to odwrócony król Kielichów oznacza, iż kobieta obawia się utraty honoru, a także tego, że ktoś wykorzysta jej uczucia, których nie potrafi ostatecznie sprecyzować, lecz którym ulega wbrew sobie. Z tego względu odczuwa niepewność i bezradność. Jednocześnie odwrócona
siódemka Kielichów uzmysławia nam, że Pytający wie, iż będzie musiał podjąć jakąś decyzję — albo zrezygnuje z nierealnych mrzonek dotyczących partnera, albo świadomie wybierze go. Jak dotąd, nasza interpretacja może nasuwać wątpliwości. Zostają one rozwiązane dzięki właściwemu odczytaniu karty 4 (Przeszłości).
Karta ta — czwórka Buław — symbolizuje romans, nieformalny związek, konkubinat. Wolno więc nam zaryzykować stwierdzenie, że kobieta, której wróżymy, opuściła rodzinny dom i żyje z kimś, kogo uosabia rycerz Mieczy. Związek nie został zalegalizowany i to jest przyczyną jej kłopotów. Zapewne sam fakt opuszczenia rodzinnego domu był dla niej trudny (mówi o tym dziewiątka Buław), ale nie tylko. Co zatem jest dodatkowym powodem jej zmartwień? Tłumaczy to karta 8 (Otoczenie) — odwrócona dwójka Denarów. Z karty tej wynika, że rodzice, przyjaciele
i sąsiedzi kobiety nie są zbyt zadowoleni z jej związku, jak również z tego, na jakich podstawach jest on oparty. Wyrażają swoją dezaprobatę półsłówkami, dając do zrozumienia, iż należałoby go sformalizować, a najlepiej ze-
rwać i w ten sposób zmusić „rycerza Mieczy" do zajęcia bardziej określonego stanowiska. Ponadto możemy wnioskować, że partner Pytającego wcale nie chce wstąpić w związek małżeński i jest przeciwny jakiejkolwiek zmianie. Pytający znalazł się między młotem a kowadłem. Patrząc na kartę 3 — odwróconego króla Kielichów — a także na kartę 9 (Uczucia, dążenia) — Głupca — widzimy, że jest to osoba niedojrzała i do tej pory pozostawała pod silnym wpływem rodziców. Nigdy nie przywiązywała wagi do spraw formalnych, bo nigdy nie musiała podejmować w swoim życiu istotnych, przełomowych decyzji. Początkowo traktowała współżycie ze swoim partnerem jako piękną przygodę i uległa jej niefrasobliwie. Z czasem problemy narosły. Nic nie zwalnia nas od zo-
bowiązań, nie żyjemy też w społecznej pustce. Bliscy jej ludzie przekonują ją, że popełniła błąd, zrobiła głupstwo, a i ona sama czuje się niepewnie w istniejącym układzie. Doskwiera jej brak gwarancji na przyszłość, jakie zapewnia formalne małżeństwo.
Teraz zatrzymajmy się na chwilę przy karcie personifikującej Pytającego. Z trzech wylosowanych kart kobieta bez namysłu wybrała odwróconego rycerza Kielichów. Karta ta wyobraża introwertyka — kogoś, kto do tej pory nie przejawiał większej aktywności ukierunkowanej na zewnątrz, podporządkowywał się innym ludziom, 2 teraz zmuszony został do wykazania się umiejętnością samodzielnego rozwiązywania, problemów. Sytuacja ta irytuje go i wytrąca z równowagi. Nareszcie wiemy, na czym polega dylemat Pytającego. Wiemy, kim jest i jaki jest. Przyjrzyjmy się jego przyszłości.
Karta 5 (Możliwy Wynik) — odwrócona dziewiątka Mieczy — dowodzi, że jeśli Pytający nie dokona zasadniczego zwrotu w swoim życiu — przegra, a przegrana ta przyniesie mu cierpienie. Pogłębi zwątpienie we własne siły, obnaży wrodzoną bojaźliwość i nieśmiałość, stanie się przyczyną wstydu. Jasno widzimy, że osoba, dla której układaliśmy karty, musi pozbyć się fałszywych skrupułów i lęku- Musi przemienić się w dojrzałego, odpowiadającego za siebie człowieka.
Karta 6 (Wynik) — szóstka Denarów oraz karta 10 (Ostateczny Rezultat) — Wisielec — podpowiadają nam, że nie będzie to ani łatwe, ani przyjemne. Karta Wisielca mówi, że Pytający będzie początkowo za wszelką cenę chciał uciec od odpowiedzialności. Zda się na los, tj. nie przeciwstawi się otoczeniu, nie wywrze też presji
na partnerze. Dopiero gdy zauważy, że postawa taka do niczego nie prowadzi, gdy naciski ze strony rodziny przybiorą na sile, przebudzi się z odrętwienia. Lecz przebudzenie to nie będzie takie, jakiego oczekuje jej otoczenie. Karta Wisielca symbolizuje ofiarę i zdradę, szóstka Denarów (Karta-Brama) — ofiarę złożoną za kogoś innego. Oznacza to świadomą zgodę na układ proponowany przez partnera, zerwanie z rodziną (co poczytane będzie za zdradę) i poświęcenie się dla mężczyzny, którego kocha, a zatem przyjęcie modelu „wolnego związku" i wszelkich płynących z tego konsekwencji, ale również radości i doświadczeń, jakie daje nieustabilizowany tryb życia.
 źródło http://www.energiaduchowa.co.pl/?p=21

POLE I - JAŹŃ (KRĄG CENTRALNY)



Spoczywające w nim karty odzwierciedlają aktualny stan ducha Pytającego.
Karta l symbolizuje Pytającego, jest jego „sercem", podstawą istnienia, esencją jego bytu. W niej koncentrują się wszystkie uczucia, dążenia, motywy. Karta 2 reprezentuje to, co aktualnie nurtuje Pytającego, co zaprząta jego umysł i wolę, co determinuje rozwój jego jaźni. Karta 3 leży u wylotu kanału, przez który energia życiowa przepływa do wyższych partii jego ciała. Symbolizuje ona gardło, krtań osoby, której wróżymy. W punkcie tym następuje przekształcenie energii życiowej w świadome, celowe poszukiwanie wyższych wartości. Karta 3 jest „kartą mowy" — w niej dokonuje się przeistoczenie w słowo tego, co zawiera Jaźń. Artykułuje ona sens życia człowieka. Karta 4 umiejscowiona jest u wlotu kanału, przez który przenika energia życiowa. Symbolizuje ona podbrzusze, miejsce, gdzie kumuluje się energia seksualna i motoryczna. Analiza tej karty umożliwia Inter-pretatorowi zrozumienie problemów seksualnych Pytającego. Jawią się przed nim psychopatologiczne skłonności osoby, której wróży, wszystko to, co z taką starannością skrywa, czego się wstydzi, co próbuje spychać w podświadomość. Karta 5 wyobraża siłę motoryczna „prawej ręki", mówi o rodzaju aktywności charakterystycznej dla danego
człowieka, o jego nastawieniu do świata zewnętrznego. Wyjaśnia Interpretatorowi, czy postępowanie Pytającego rzeczywiście wypływa z jego wewnętrznych predyspozycji. Świadczy o jego skłonnościach, umiejętnościach, które determinują i kształtują rezultaty owych działań. Karta 6 stanowi bramę do intuicyjnej strony psychiki człowieka. Mówiąc najprościej, opowiada ona o związkach z „drugim brzegiem rzeki" — z naturą, z zaświatami, ze strefą gwiezdną i z kosmicznym rytmem wszechświata.

Metoda wróżenia- Zakręt zyciowy



Zakręt Życiowy jest wróżbą opracowaną przeze mnie. Stosuję ją od wielu lat z dużym powodzeniem. System ten umożliwia dogłębne wejrzenie w przyszłość Pytającego i jest dokładniejszy niż Podkowa. Można go używać w każdej sytuacji, bez względu na to, czy przyszłość osoby, której wróżymy, zapowiada się ,,dramatycznie", czy też pragnie ona po prostu poznać to, co nastąpi w ciągu najbliższych miesięcy i roku.
Po przetasowaniu kart i ich wymieszaniu Pytający powinien wybrać z rozłożonej talii jedną kartę (kartę 8) i odłożyć ją na bok bez odkrywania. Karty tej Interpretatorowi nie wolno dotykać, uosabia bowiem Pytającego. Następnie układamy karty według kolejności przedstawionej na schemacie 8, po czym Pytający odsłania kartę 8. Interpretator odwraca resztę kart. Karty l i 2 opisują to, co dzieje się obecnie w życiu Pytającego. Stanowią punkt wyjścia, z którego wyrusza ku swej przyszłości.
Karty 3, 4 i 5 mówią o tym, co go czeka v najbliższym czasie.
Karta 6 komentuje to, co zdarzy się w przyszłości, i konkretyzuje czas, w którym Pytający się znajdzie w wyniku opisanego przez karty 3, 4 i 5 splotu wypadków.
Karta 7 uświadamia Interpretatorowi rodzaj wpływów zewnętrznych, determinujących przyszłość osoby, której wróżymy. Karty 3, 4 i 5 mówią o działaniach i dążeniach Pytającego, natomiast karta 7 odnosi się do tych wydarzeń, których efekt w minimalnym stopniu zależy od osobistych planów, chęci i zamierzeń osoby, która poprosiła nas o „postawienie kabały". Dopiero po analizie karty 7 można w pełni zrozumieć, o czym traktuje karta 6. Karta 8, kluczowa, reprezentuje Pytającego w danym układzie, ale również informuje Interpretatora o wynikach zaistniałych zdarzeń.
Pełne zrozumienie skutków postępowania Pytającego umożliwiają karty 9, 10 i 11. Ich odczytywanie musi odbywać się w powiązaniu z kartami 6, 7 i 8. Ponieważ zazwyczaj Pytającego nie zadowalają krótkie informacje dotyczące tego, co go czeka, karty 9, 10 i 11 zezwalają Interpretatorowi na przeprowadzenie wnikliwej analizy
przyszłych zdarzeń. Jeżeli Pytający wciąż nie jest ukontentowany i pragnie wiedzieć więcej, Interpretator może ponownie ułożyć karty (od 12 do 18) odnoszące się do dalszej przyszłości. Liczba 18 w kabalistycznej symbolice oznacza Życie. Z tego względu Interpretator musi poprzestać na karcie 18, gdyż kontynuowanie wróżby może
zaprowadzić go w odległą przyszłość Pytającego, aż po kres życia, a nawet wyjawić przed Interpretatorem fakty związane z jego własną śmiercią i spowodować nieprzyjemne skutki. Zakręt Życiowy pozwala również poznać przeszłość Pytającego. Jeżeli Pytający żąda od nas rozwikłania zagadek swojej przeszłości, po wylosowaniu przezeń karty 8 układamy resztę kart w kolejności zilustrowanej na schemacie 7.
Karty l, 2 powiadamiają Interpretatora o obecnym stanie psychofizycznym Pytającego, którą zdeterminowały zdarzenia z przeszłości. Karty 3, 4 i 5 pozwalają Interpretatorowi cofnąć się w przeszłość, aż do karty 6, będącej punktem wyjścia, opisującej zdarzenie, które zdeterminowało przeszłość Pytającego. Karta 7 koresponduje z kartą 6 i opowiada o wpływach zewnętrznych. Karta 8 mówi o tym, co obecnie czuje Pytający i co spowodowało, że poprosił Interpretatora o pomoc w wyjaśnieniu przeszłych zdarzeń.
Karty 9, 10 i 11 (a także dalsze, aż do karty 19) relacjonują przeszłość, komentują i uzupełniają kartę 6. Karta 19 może, lecz nie musi, powiadomić Interpretatora o faktach związanych z narodzinami osoby, której wróży.